Tak, stało się. Nika dołączyła do grona seniorów.
Zacznijmy od początku. Pojechałam do szkoły. Na chemię.
Chemii nie było. Myślałam, że się wścieknę. Było ciepło, a ja byłam zmęczona,
ale musiałam jeszcze pojechać do prababci. Pogadałyśmy, dostałam czekolady, no i kasę:
Czekolady z Disneya. Bajer. xD
Nie chciało mi się wracać tramwajami, więc zamówiłam
taksówkę. A co! xD Wiecie, że pierwszy raz w życiu SAMA jechałam taksówką? xD
W domu, kiedy mama wróciła z pracy, poszłyśmy razem na
pocztę, gdzie odebrałam paczkę od Gieni:
Kartka, oprócz życzeń, zawiera również rysunek kadru z Trudnych Spraw, gdzie możemy zobaczyć
zapłakanego Shindy’ego, a pod nim napis „Shindy (wiecznie młody): Kocha Nikę i
chce jechać do Polski, ale zepsuła mu się hulajnoga” xD Gienia, kocham Cię!
<3
Potem z mamą na lody w McDonald’s. W drodze powrotnej
zaproponowała, że mi coś zaśpiewa, a ja na to: „Okej, w takim razie Anli
Pollicino – Anonymous. Mama zaczęła
coś zmyślać, że „Anonimus, anonimus, a może nie mus?”. Zaproponowałam, by
zaśpiewała Time tego samego zespołu. „It’s
time, it’s time!”, a potem śmiałyśmy się z tego, jak to śpiewają stare babcie w
kościele. xD Dalej sama śpiewałam You
Spin Me Round, a potem weszłyśmy do mieszkania.
No a w sobotę czeka mnie przyjęcie. Mam nadzieję, że wszyscy
będą się dobrze bawić...
Śpiewająca mama Niki. Nie było mnie przy tym, a i tak wiem, że to był epicki widok. xdd
OdpowiedzUsuńGienia też dała czadu z tą kartką..xdd
A tak w ogóle, to zapraszam naszą babcię Nikę na mojego bloga.. Zapraszam.. :3