Ostatnimi czasy mam strasznego doła, ale teraz nie o tym. Więc nie macie się co martwić, nie zamierzam Was zanudzać moimi problemami. ^ ^
Mam w końcu zdjęcie tych rękawków, które kupiłam jakiś czas temu:
Tak wyglądają. Miałam je na razie raz i
założyłam wtedy jeden czarny, drugi
kolorowy, żeby było ciekawiej. :3
W sobotę roznosiłam ulotki promujące zespół Versailles.
Najlepiej było je dawać młodym chłopakom. xD Nie wiem, dlaczego, ale ochoczo brali. Miałam nawet sytuację, w której dałam ulotkę jednemu chłopakowi, a drugi na to: "A ja też mogę?". Oczywiście zostałam również zmierzona przez jakąś blondynę, ale to nic. Już się przyzwyczaiłam. ^ ^ Jeden chłopak się do mnie tak uroczo uśmiechnął. :3 To było takie miłe. Generalnie poszły wszystkie ulotki, a było ich pięćset.
Spotkałam też swojego, że tak powiem, niedoszłego chłopaka. ;/ Dlaczego niedoszłego? A bo Nika nie ma szczęścia w miłości, dlatego nigdy jej z nikim nie wychodzi. Był z jakąś dziewczyną. T.T No ale na mnie też przyjdzie w końcu pora, prawda? I to w najmniej oczekiwanym momencie.
Poznałam również koleżankę Filipa, która chodzi do naszej szkoły. Jest byłą Sweet Lolitą i jest przesympatyczna. I taka śliczna. *.* Niech ktoś potwierdzi, że jest lesbijką albo chociaż bi...
Dzisiaj rysowałam. Wyszła mi taka mała seria rysunków dotyczących mojego yaoi Masatoshi x Shindy:
Te dziwne przebarwienia na włosach Masatoshiego, to od światła. =.=
Moje pierwsze chibi z tymi Japońcami. :3 Te mini klamerki przy tym kaftaniku... =.= Tak, to kaftan. xD
Znowu te klamry. Rysowanie takich detali to tortura.
Ten nawet lubię. :3
A tu macie chibi Kiyozumiego z rybką Genowefą. Narysowane dla BeatleStarr.
Nasza rozmazana Gienia. xD







