Pokazywanie postów oznaczonych etykietą kokarda. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą kokarda. Pokaż wszystkie posty

9 grudnia 2012

Urodziny Kenzo!

Hej, na początku trochę z mojego życia. Zrobiliśmy dziś z rodzicami chruściki. Są pyszne, ale trzeba będzie sprawdzić, ile mają kalorii...

Wyszły dwa talerze. ^ ^
Moja kokarda XXL. Podobną ma Kiyozumi. Kradziej. xP


A teraz najważniejsza część notki. Urodziny mojej pierwszej japońskiej miłości - KENZO!
Ke: Taaak! Wreszcie ja, a nie ten długowłosy baran! <dzikie pląse>
N: o.O
Zatem tak, czego ja Ci mogę życzyć, mój kochany?
Ke: Teraz to kochany, a wcześniej "Shindy, jaki słodki Shindy *.*"...
N: Siedź cicho, bo zaraz nici z życzeń. >.<
Tatsu: Życz mu, żeby wreszcie przestał czytać mangi dla dziewczynek.
Ke: Mangi dla dziewczyn są wspaniałe. Uczą wrażliwości.
Ru: Ej, Kenzo... czytasz yaoi?
H: Fuj, geje!
Tatsu: Skończ! >.<
N: Ej, ja tu miałam składać życzenia, zatem tak:
- żebyś przestał migdalić się z Yumehito, nienawidzę tego gościa i jestem po prostu zazdrosna =.=,
 Ke: Teraz już wiesz, co czuję, gdy muszę słuchać o Shindym.
N: Tak, tylko, że ja muszę znosić Yume od dawna, a Shin pojawił się naszym domu jakiś czas temu.

- żebyś skopał kiedyś Yumehito, należy się palantowi,
- żebyś kiedyś opryskał Yumehito ketchupem
Ka: I dodał trochę majonezu. *.*

- żebyś wyrzucił z Ayabie Yumehito,
- żebyś pomógł mi utuczyć Yumehito (sukinsyn nie ma prawa ważyć tyle co ja), utuczymy go aż pęknie! *.*
Ke: Ekhem... Dlaczego te życzenia dotyczą Yume, a nie mnie?
N: Oj, wybacz. ^ ^"

- żebyś był zdrowy,
- żebyś był szczęśliwy,
- żebyś doskonalił się w tym, co robisz, bo jesteś świetnym perkusistą,
- żebyś nadal udawał tego bad boya, podczas gdy jesteś niewinnym aniołkiem ^.^,
- nigdy nie zapominaj, że to Ty byłeś pierwszy i choć może Ci się wydawać, że teraz najważniejszy jest dla mnie Shindy, zawsze masz w moim serduszku szczególne miejsce.

Kocham Cię, Ken-chan i nie wiem, co by zrobiła, gdyby Ciebie zabrakło.

Jedno z moich ulubionych zdjęć. *.*

ShiNda, pamiętasz? xD
Oczywiście ćmik musi być. Jakżeby inaczej?

To by było wszystko. Bai. : *

14 listopada 2012

Zmiana nastawienia

Postaram się myśleć pozytywnie. Może i nie rysuję idealnie, ale robię to, tak jak umiem najlepiej. To, że rysuję gorzej niż kiedyś, to nie moja wina, tylko tego gówna, które mnie dopadło. Spróbuję zmienić nastawienie. Mam nadzieję, że mi się uda.
A teraz trochę moich bazgrołów i dwie uszyte przez mnie rzeczy.

Carrie razy dwa. Kurde, uwielbiam jej
ciuchy. *.* Chociaż ona tak w sumie
nosi je dzięki mnie - w końcu to bohaterka
mojego opowiadania. xD
Lubię ten rysunek. Nie jest idealny, ale ciekawy
To narysowałam dzisiaj. ;]

Uszyta przeze mnie kokardka...

i podwiązki. 

A tu sama klamerka. 
Na nogach wyglądają lepiej, tylko starsze 
panie patrzą na mnie z odrazą. xD

2 listopada 2012

Handmade ^.^

U mnie nadal nie za fajnie, ale ostatnio zaczęłam zajmować się różnymi rzeczami, żeby nie zwracać uwagi na złe myśli. Między innymi szyciem.
Jest dosyć duża. Uszyłam ją wczoraj. 
Poza tym, jak już może zauważyliście jestem fanką nietypowych zakolanówek i innych tego typu rzeczy, dlatego kochana mamusia kupiła mi przedwczoraj rajstopki. ^ ^Mam już pomysł na stylizację z nimi. Szkoda, że nie mam czerwonych rocking horse'ów. To takie buty na drewnianej platformie. Ale może za jakiś czas będę je mieć. \(^o^)/

Oto przypinki z Shindym i Keniosławem. 
Ta z Kenzo, to prezent od kochanej 
Alex. ^ ^

Mam nadzieję, że u Was jest lepiej niż u mnie. Chociaż i tak już mi się poprawiło od ostatniego posta. 
Zaczynam odczuwać wyrzuty sumienia, gdy tylko pomyślę o słodyczach. Czy to już anoreksja? 
Ważę teraz czterdzieści osiem kilogramów. A ważyłam kilogram mniej... Wtedy do pierwszego celu brakowało mi dwóch kilogramów, teraz trzy. Chcę ważyć czterdzieści. I będę tyle ważyć.
Jestem na siebie zła. Było tak dobrze... Muszę zacząć liczyć kalorie. Nie chciałam tego robić, ale chyba będę musiała.

Dlaczego wszyscy są chudsi ode mnie?