Ostatnio miałam urodziny. W sobotę przyszli do mnie Agata, Marta i tatuś Filip. :3 Alex niestety nie było, bo pojechała do Gdyni. ;c Tęsknię, Alex...
W niedzielę odwiedziła mnie moja ciocia z ogromnym tortem brzoskwiniowym własnej roboty. Jest przepyszny. Szkoda, że nie mogę się z Wami nim podzielić.
Tak samo jak Alex ześwirowałam na punkcie trampek na platformach. Od kiedy zobaczyłam je na nogach jednej Japonki, zakochałam się w nich.
Są śliczne, prawda?
Mam nadzieję, że kupię je, kiedy pojadę latem do Niemiec. Przy okazji zahaczę o lolici sklep. ^^ O ile jakiś będzie. Ale to w końcu Niemcy, tam powinny jakieś być.
No, to wszystko na dziś. Postaram się dodać coś niedługo. Pa :*
